Choroba nigdy nie dotyka wyłącznie ciała.
Bardzo często dotyka także psychiki, relacji, codzienności i poczucia bezpieczeństwa. Wchodzi do domu, do rytmu dnia, do milczenia, do lęku i do zwykłych spraw, które nagle przestają być zwykłe.
Fundacja „Ostatnia Warta” powstała po to, aby być tam, gdzie choroba odbiera człowiekowi siły, a samotność próbuje odebrać mu jeszcze więcej.
Bo wierzymy, że nikt nie powinien przechodzić przez doświadczenie choroby sam.
Współczesna medycyna potrafi wiele.
Leczy. Łagodzi ból. Diagnozuje. Prowadzi terapię.
Ale są obszary, w których nawet najlepsze leczenie nie zastąpi drugiego człowieka. Są chwile, w których najbardziej boli nie tylko choroba. Boli również:
Dlatego tak ważna jest obecność drugiego człowieka i wsparcie w obszarach, których medycyna sama nie uniesie.
Nie każda choroba przychodzi nagle i szybko odchodzi.
Są takie doświadczenia, które rozciągają się na tygodnie, miesiące, a czasem lata. Wchodzą w rytm codzienności. Zmieniają plany, relacje, pracę, odpoczynek i sposób patrzenia na przyszłość.
Choroba przewlekła i choroba nowotworowa bardzo często nie dotykają tylko ciała. Dotykają także:
W takich momentach człowiek bardzo często potrzebuje nie tylko leczenia. Potrzebuje również obecności, spokoju i kogoś, kto nie odwróci wzroku od jego codzienności.
Bo najtrudniejsze w chorobie bywa nie tylko cierpienie. Czasem najtrudniejsze jest to, że życie zaczyna toczyć się w coraz większym osamotnieniu.
Są takie diagnozy, które nie kończą się na jednej hospitalizacji czy krótkim leczeniu.
Są takie doświadczenia choroby, które zmieniają całe życie człowieka. Jego codzienność. Jego poczucie sprawczości. Jego sposób funkcjonowania pośród innych.
Dotyczy to także osób, które żyją z chorobą przez długi czas, ucząc się każdego dnia nowej codzienności, nowych ograniczeń i nowego rytmu życia.
W takich sytuacjach szczególnie ważne stają się rzeczy proste, ale fundamentalne:
Bo człowiek nigdy nie jest „swoją chorobą”. Zawsze jest kimś więcej.
Fundacja powstała po to, aby być tam, gdzie choroba odbiera człowiekowi siły, a samotność próbuje odebrać mu jeszcze więcej.
Towarzyszymy osobom chorym i ich rodzinom poprzez konkretne i niemedyczne formy wsparcia:
Naszą odpowiedzią na samotność w chorobie jest czuwanie, obecność i wymierna solidarność.
Niektóre choroby niosą ze sobą nie tylko ból, leczenie i lęk. Niosą również coś jeszcze: milczenie.
Milczenie otoczenia. Milczenie wynikające ze wstydu. Milczenie rodzące się z niezrozumienia, uprzedzeń lub społecznego dystansu.
Są sytuacje, w których człowiek zmaga się nie tylko z własnym stanem zdrowia, ale również z ciężarem bycia źle rozumianym albo ocenianym.
Dotyczy to także osób żyjących z HIV/AIDS, a także tych, których doświadczenie choroby bywa obciążone stereotypem, lękiem lub odrzuceniem.
Wierzymy, że nikt nie powinien być pozostawiony sam nie tylko z bólem, ale również z ciężarem stygmatyzacji. Dlatego chcemy być blisko także tam, gdzie najbardziej potrzebne są:
Bo człowiek nie traci swojej godności przez diagnozę. Nigdy.
Choroba jednego człowieka bardzo często staje się doświadczeniem całej rodziny.
To właśnie bliscy najczęściej niosą ciężar codzienności: organizują leczenie, czuwają, pomagają, martwią się, podejmują decyzje, próbują być silni wtedy, gdy sami ledwo stoją na nogach.
Dlatego nasze działania są skierowane również do rodzin i opiekunów osób chorych. Obejmują one m.in.:
Bo opieka nad człowiekiem w chorobie potrafi być piękna. Ale potrafi też bardzo wyczerpywać.
Choroba może odebrać człowiekowi wiele.
Nie powinna odbierać mu obecności drugiego człowieka.
Wierzymy, że choroba nie powinna oznaczać samotności.
Nikt nie powinien przechodzić przez najtrudniejsze chwile życia bez ludzkiej obecności — niezależnie od diagnozy, rokowania czy ciężaru codzienności.
Dlatego właśnie istnieje Fundacja „Ostatnia Warta”.
Bo czasem największą pomocą jest po prostu być przy drugim człowieku.
Jeśli bliska jest Ci troska o osoby chore i ich bliskich, możesz wesprzeć działania Fundacji „Ostatnia Warta” lub dołączyć do wolontariatu.
Bo nawet w najtrudniejszym czasie człowiek najbardziej potrzebuje drugiego człowieka.