Za każdą darowizną i każdym dyżurem kryje się prawdziwy człowiek. Poznaj wstrząsające, piękne i skłaniające do refleksji historie z naszej codziennej posługi przy łóżkach chorych i samotnych.
Niektóre decyzje w życiu nie rodzą się z planu. Nie pojawiają się przy biurku, w kalendarzu ani w arkuszu Excela. Rodzą się w ciszy. W tej szczególnej ciszy, która zostaje po kimś bliskim. Czasem myślę, że każdy człowiek idzie przez życie z workiem przerzuconym przez ramię...
Czytaj dalej →W chwili, gdy pan Jan leżał w swoim łóżku, ktoś na korytarzu przez telefon ustalał szczegóły sprzedaży jego mieszkania. Nie była to rozmowa o przyszłości. To była rozmowa o czasie po nim. W pokoju pachniało lekami i starym papierem...
Czytaj dalej →– Wy mnie tam tylko zawieźcie i odbierzcie. Powiedziała to z takim spokojem, jakby chodziło o podwiezienie do sklepu po bułki. Ma siedemdziesiąt lat, chore biodro i ogromną potrzebę rozmowy z drugim człowiekiem...
Czytaj dalej →Czasem pomoc wygląda bardzo zwyczajnie. Nie ma w niej aparatury medycznej, karetek ani białych fartuchów. Jest tylko krzesło przy łóżku. Cicha rozmowa. I czyjaś dłoń, którą można ścisnąć, kiedy robi się naprawdę trudno...
Czytaj dalej →Wielkanoc to czas stołów. Dużych, małych, rodzinnych, czasem trochę chaotycznych. Z talerzami, których zawsze jest za dużo, z jajkami dzielonymi na pół, z rozmowami, które przeciągają się do późnego popołudnia. Ale jest też inny świat świąt...
Czytaj dalej →Czasem największą pomocą, jaką można komuś dać, jest po prostu czuwać. Nie lekarstwo. Nie skomplikowana aparatura. Nie wielkie słowa. Po prostu obecność. Są takie dyżury, które zostają z człowiekiem na długo...
Czytaj dalej →